wtorek, 30 czerwca 2015


Rozdział 2
Wstałam z łóżka i rozejrzałam się wokoło. ,,To cos'' nie wyglądało nawet jak nasze pomieszczenie dla służby.
-Panno Blance, jest panienka tu nowa, więc dostanie panienka przewodnika po naszym domu dziecka.
-Nancy, podejdź tutaj!- krzyknęła Panna Brown do jakiejś dziewczynki na końcu pokoju. Nancy była brunetką o kręconych włosach i była bardzo ładna.
-Daisy , Nancy będzie twoją przewodniczką.- rzuciła panna Brown i podeszła do małej dziewczynki.
-Cześć jestem Nancy, więc ty również trafiłaś do domu dziecka- bardziej stwierdziła niż zapytała brunetka. Te słowa spowodowały, że w moich oczach pojawiły się łzy.
-Oj, przepraszam nie chciałam ,, Stokrotko''*- przeprosiła mnie Nancy.
-Nic się nie stało. Powiedz jak ty tu trafiłaś- zagadnęłam moją przewodniczkę.
-Tata zmarł na wojnie dawno temu, a mama na białaczkę półtora roku temu- teraz rozpłakała się Nancy.
-Dobra nie będę się nad sobą użalać. Przedstawię Ci resztę- zaproponowała, a ja ochoczo przytaknęłam.
-Nancy?
-mhm...
-Powiedz nie masz rodziny, która by się tobą zajęła.
- Nie, rodzice są jedynakami, a dziadkowie nie żyją. A ty?
-J niby mam, ale oni się mną nie interesują.
-Oh.
-Wiesz nie użalam się nad sobą, bo ja też za nimi nie przepadam.
-Przedstawisz mnie innym?- zapytałam, bo powoli zbaczałyśmy z ,,kursu''.
-A tak- odpowiedziała Nancy i po chwili stałyśmy koło wysokiej blondynki.
-Cześć,  jestem Daisy- przedstawiłam się dziewczynie.
-Ja Rose.
-To moja przyjaciółka, ale jak chcesz możesz być nasza koleżanką- zaproponowała Nancy
-Okey- odparłyśmy jednocześnie z Rose i już po chwili chichotałyśmy jakbyśmy były na piżama party i obżarły się tymi kolorowymi cukierkami.
-Pzeplasam-powiedziała mała blondynka potykając się o moje nogi.
-Nic się nie stało-odparłam jeszcze chichocząc. Zdziwiłam się, bo nigdy nie lubiłam dzieci.
-Darcy, poczekaj słoneczko- zatrzymała małą Nancy.
-Daisy poznaj Darcy- przedstawiła nas sobie moja przyjaciółka (?). Chyba mogę tak o niej mówić bo nie znam naradzie innych.
-Cześć- uśmiechnęłam się do małej. Jak na zawołanie na jej twarzy pojawił się uśmiech ,,od ucha do ucha''.
-A tam te trzy dziewczyny to kto to ?- zapytałam. Dziewczyny wzdrygnęły się gdy zobaczyły kogo mam na myśli.
-To Stella Anderson oraz Alice i Sophia Smith- innym słowem trzy lalki barbie. Nie podchodź do nich- uprzedziła mnie Rose. Niestety same do nas podeszły.
*Daisy oznacza Stokrotkę
Mam nadzieje, że podoba wam się rozdział 2. Jest ok. dwa razy dłuższy niż pierwszy. Jeżeli blog Ci się spodoba zapraszam do zaobserwowania mnie. Dziękuję :)

sobota, 27 czerwca 2015


Rozdział 1
Obudził mnie donośny dzwonek i jakby tego było mało jakaś kobieta krzyczała tak głośno, że gdybym miała okulary, dawno by pękły. Otworzyłam oczy, zaraz gdzie ja jestem!? A no tak, jestem w sierocińcu.
Retrospekcja
Pan Smith znów ględzi o tym, że musimy bardziej się przyłożyć do nauki, ale mnie to nie obchodzi. Już za półgodziny przyjedzie po mnie limuzyna taty i wreszcie wrócę do domu. Ocknęłam się, gdy Kate szturchnęłam mnie w ramię.
-Panna Blance?- zapytał mnie wysoki, dobrze zbudowany mężczyzna. Aha to nasz ochroniarz Mike.
-Tak.
-Pójdzie panienka ze mną- zdziwiłam się, ale nie protestowałam, bo przecież on urwał mnie z tej nudnej lekcji zwanej historią. Gdy szliśmy korytarzem, zapytał mnie czy wiem po co mnie zwolnił z lekcji. Oczywiście nie wiedziałam.
-Przed chwilą panienki rodzice mieli wypadek samochodowy.
-I co, jedziemy do szpitala ich odwiedzić, tak?- zapytałam.
-Nie, jedziemy na pogrzeb.- zatkało mnie, myślałam, że to nic poważnego, ale postanowiłam się upewnić.
-Kogo to pogrzeb?
Pani i Pana Blance.
Koniec Retrospekcji
- Panno Blance!- ktoś krzyknął mi do ucha, ta to panna Brown.
-To, że panienka jest nowa to nie oznacza, że może się wylegiwać do późna.

wtorek, 23 czerwca 2015

heroes

Cześć wszystkim! Wiem miał być post z Kazimierza, Sandomierza i Wiednia, ale w Wiedniu na koncercie usunęłam zdjęcia z wycieczki klasowej, ponieważ brakowało mi pamięci. A dzień po koncercie usunęły mi się zdjęcia i filmy z koncertu, więc no.
Postanowiłam, że będę pisać opowiadania. moja pierwsza seria będzie się nazywać ,,Black with White".
Oto postacie:
Daisy Blance
Nancy Anderson
Darcy Anderson (to nie siostra Nancy)
Rose
Stella Johnsons
Sophia i Alice Smith (bliźniaczki jednojajowe)
Mam nadzieję, że seria wam się spodoba. Możecie pisać w komentarzach jak chcielibyście, żeby potoczyła się akcja.